Magiczny Kraków – rozstrzygnięcie konkursu

Redakcja „Na Przejazd” rozstrzygała konkursu „Magiczny Kraków”. Nagrodą były 4  vouchery na jednodniowy pobyt w dwuosobowym pokoju w Hotelu Polskim.

Nagrody otrzymają:

Coseokoprzeciera Estera

Dla mnie, choć to klasyka, takim miejscem jest Piwnica pod Baranami. Muzyczna i teatralna część duszy Krakowa. Chociaż minęło już tyle lat od stworzenia miejsca – w tej piwnicy nadal pachnie jazz’em. Niesamowicie magiczne uczucie pić kawę tam, gdzie niegdyś mogli pić ją Krzysztof Penderecki czy Ewa Demarczyk. To miejsce jest tak zakorzenione w przestrzeni miasta, że stało się jego nieodłącznym elementem. Miałam okazję być w Krakowie tylko raz ale gdybym nie ‚doświadczyła’ Piwnicy – czułabym ogromny niedosyt. Tam trzeba zajrzeć…z miłości do muzyki, teatru i kabaretu, do sztuki!


Szymon Guza

Magiczne miejsce w Krakowie – Miasteczko Studenckie AGH. Bo czy może nie tkwić magia w miejscu, w którym jednoczą się młodzi i starzy, wagarowicze i kujoni, optymiści i wieczni smutasy, alkoholicy i niepijący! Z tego miejsca tryska radość, jedność i dobra zabawa. A o 22 zawsze wybrzmiewa „Janosik”. Może nie o tego typu miejsce Wam chodziło…może nie jest ono nieskazitelnie piękne, czyste i zabytkowe. Ale jednak… czy można nie nazwać MAGICZNYM miejsca, w którym każdy jest szczęśliwy??


Angelika Wawreniuk

Kraków to bardzo piękne miasto, ma wiele zabytków, które mają swoją historię, lecz dla mnie najbardziej fascynująca jest „Ściana Płaczu” w Krakowie Wzdłuż ulicy Szerokiej biegnie mur cmentarny, do którego wmurowano wiele fragmentów nagrobków odnawianego w latach 50. cmentarza żydowskiego. Po wewnętrznej stronie muru powstała mozaika złożona z kamiennych elementów zapisanych hebrajskimi tekstami i ozdobionymi motywami żydowskiej symboliki. Mur otrzymał potoczną nazwę Ściany Płaczu, ponieważ przypomina smutną historię żydowskiej społeczności (niszczenie świętości Żydów) i nawiązuje tym samym do historii Ściany Płaczu w Jerozolimie (pozostałość po zniszczonej świątyni). Wartoo tam pojechać!


Ryszard Sobolewski

Koncerty Jurka Bożyka w Awarii (ul. Mikołajska) Spektakl, którego nie da się opisać. Jurek Bożyk to pianista i wokalista jazzowy. Nic specjalnego? To trzeba dodać, że ma ok 80 lat, porusza się na wózku, a mimo to, praktycznie w każdą niedzielę ok. godz.20:00 urządza koncerty w Pubie Awaria. Robi to w dość nietypowy i ciekawy sposób. Naprawdę, nie potrafię tego opisać słowami. Jak odpowiednio się wczujecie w klimat to poczujecie się jak na planie jakiegoś filmu.


Zwycięzców prosimy o wiadomość z adresem, na który mamy wysłać vouchery.  Wszystkim dziękujemy za inwencję twórczą. Obserwujcie nas – już niedługo kolejny konkurs!