3 pytania do Grzegorza Mocarskiego – Prezesa PKM S.A.

Grzegorz Mocarski
Rocznik 1972. Absolwent Uniwersytetu Gdańskiego (1996) oraz studiów podyplomowych z zarządzania na Uniwersytecie Connecticut i doktoranckich z finansów publicznych na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1997-1999 pracował w Urzędzie Miasta Sopotu, w latach 1999-2016 w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego, gdzie pełnił m.in. funkcje: dyrektora Kancelarii Sejmiku i wicedyrektora Departamentu Rozwoju Gospodarczego. Od 2016 roku jest prezesem Pomorskiej Kolei Metropolitalnej SA.

Jak to się stało, że związał się Pan z koleją?

Stało się tak częściowo przez przypadek, a częściowo w konsekwencji całej mojej drogi zawodowej. Jestem bowiem takim z krwi i kości samorządowcem. Od samego początku pracuję bowiem w samorządzie lokalnym i z nim czuję się najbardziej związany. Zaczynałem swą zawodową drogę samorządową w Urzędzie Miejskim w Sopocie, w którym – choć na pozór wydaje się niewielkim miastem „wciśniętym” pomiędzy większe Gdańsk i Gdynię – zawsze bardzo dużo się dzieje. To dało mi solidne podstawy do większych wyzwań, jakie pojawiły się wraz z utworzeniem nowych województw i samorządów wojewódzkich.

I właśnie w nowo powstałym w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego kontynuowałem swoją zawodową, samorządową przygodę. Tam miałem okazję pracować m.in. przy restrukturyzacji szpitali wojewódzkich oraz projektach infrastrukturalnych. Naturalną konsekwencją było więc moje zaangażowanie przy największym infrastrukturalnym projekcie Województwa Pomorskiego, jakim jest Pomorska Kolej Metropolitalna. Najpierw jako przewodniczącego Rady Nadzorczej PKM SA, a od dwóch lat w roli prezesa spółki. Więc w sumie, jak się na to spojrzy, to może jednak mniej było w tym przypadku, a więcej ciągłego zaangażowania w realizację ważnych spraw dla naszego regionu.

Warto przypomnieć, że Pomorska Kolej Metropolitalna – o czym nie wszyscy wiedzą – jest pierwszą w Polsce linią kolejową wybudowaną nie przez PKP, lecz przez samorząd wojewódzki. Rozwój kolei jest bowiem jednym z priorytetów Samorządu Województwa Pomorskiego, który od lat konsekwentnie rozwija sieć połączeń pasażerskich, inwestuje w infrastrukturę i tabor, a obecnie zainicjował prace nad wspólnym biletem dla całego województwa. Wszystko to sprawia, że województwo pomorskie jest obecnie krajowym liderem, jeśli chodzi o średnią ilość przewozów kolejowych na jednego mieszkańca. Osobiście cieszę się, że wraz z całym zespołem PKM SA mogliśmy przyłożyć do tego swoją cegiełkę.


fot. PKM

Gdyby nie szefował Pan Pomorskej Kolei Metropolitalnej, to teraz byłby Pan…

Zapewne nadal pracowałbym w samorządzie. Chociaż wziąwszy pod uwagę, że 100-procentowym udziałowcem w PKM SA jest Samorząd Województwa Pomorskiego, cały czas pracuję dla samorządu, tyle że na kolejowym odcinku działalności SWP.

Gdybym jednak nie otrzymał od marszałka „misji kolejowej”, chciałbym kontynuować to, czym zajmowałem się tam jako wicedyrektor Departamentu Rozwoju Gospodarczego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, czyli współpracą na styku samorządu z przedsiębiorcami. Konkretnie mam na myśli ważne dla regionu tematy gospodarcze dotyczące sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Czyli to wszystko, co marszałek województwa ma do dyspozycji, jeśli chodzi o kapitały uruchamiane dla małych i mikroprzedsiębiorstw w zakresie wsparcia pożyczkami i poręczeniami. Nawet obecnie, pracując w PKM, nadal czuję się silnie emocjonalnie związany z tą tematyką, bo sprawy gospodarcze zawsze były mi bliskie.

Los się odmienia i zostaje Pan multimilionerem i nie trzeba już nigdy pracować. Jakiemu hobby by się Pan poświęcił, co robił w życiu, nie musząc nigdy pracować?

Zdecydowanie wykorzystałbym ten czas, na to, na co teraz mi go najbardziej brakuje. Mam naturę domatora i najbardziej relaksuję się, kiedy mogę coś nowego tworzyć w domu i ogrodzie. To moja odskocznia od wszystkiego. Tam właśnie staram się spędzać każdą wolną od pracy chwilę. Więc gdybym nigdy już nie musiał pracować, na pewno więcej czasu poświęciłbym na doglądanie swojego sadu i ogrodu oraz wszelakie prace domowe. Tak byłoby przynajmniej od wiosny do jesieni. Bo zimą, kiedy wokół domu zajęć jest mniej, nadrabiałbym zaległości czytelnicze. Spokojne popołudnie z książką w domu to kolejne hobby, na które miałbym wówczas więcej czasu.

Wywiad ukazał się w wydaniu 3/2018 Na Przejazd.

Pomorska Kolej Metropolitalna jest największą inwestycją infrastrukturalną zrealizowaną przez Samorząd Województwa Pomorskiego, z 85-procentowym dofinansowaniem ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Infrastruktura i Środowisko. Jest to pierwsza od ponad 40 lat nowa linia kolejowa w Polsce wybudowana całkowicie od podstaw oraz pierwsza w historii naszego kraju linia kolejowa wybudowana przez samorząd, a nie przez PKP. W ramach projektu PKM powstała 18-kilometrowa linia kolejowa z Gdańska-Wrzeszcza do Rębiechowa z 8 zupełnie nowymi oraz 3 dodatkowymi przystankami.